Cześć, Ola
Masz wątpliwości czy uzależnienie to choroba?

Wg obowiązującej Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 i DSM IV, uzależnienie jest chorobą chroniczną i postępującą. A w przypadku uzależnienia od alkoholu czy narkotyków, a także, opiaty,  kanabinole, leki uspokajające i nasenne, kokaina, inne substancje psychostymulujące,halucynogeny, tytoń, lotne rozpuszczalniki organiczne itd. jest to choroba także śmiertelna. Z naciskiem na śmiertelna, cóż może to nie jest fajne ale należy to przyjąć za pewnik. Zupełnie inną kwestią jest to, jak dochodzi do uzależnienia i jak ono powstaje. Jest wiele przyczyn, złe towarzystwo, patologiczne środowisko, chęć zaimponowania, niskie poczucie własnej wartości(bez względu na posiadane wykształcenie i stan majątkowy), niesprostanie oczekiwaniom rodziców, presja otoczenia, no i oczywiście duża wrażliwość. Długo można wymieniać, ale nie oto chodzi żebyśmy teraz diagnozowali chorobę, cały świat uznał że jest i już.

Ola zapewniam cię że nikt uzależniony nie lubi swojego uzależnienia, tym bardziej że nie zdaje sobie z niego sprawy, i nie ma takiej świadomości, a jednocześnie nie widzi innej możliwości życia. Uzależnienie to jest „jedno wielkie, ogromne CIERPIENIE” powiedz mi kto lubi cierpieć?. Taki człowiek boi się bólu, nie chce żeby go bolało dlatego sięga po „lekarstwo”, alkohol-narkotyk, jest krotko trwałym lekarstwem na to cierpienie i jednocześnie trucizną i przyczyną tego cierpienia. To jest zamknięty krąg dlatego tak trudno jest się z niego wyrwać. Cierpienie i ból mózgu i duszy jest potworny, ogromny, niewyobrażalny. Tak trudno zrozumieć że nikt z uzależnionych tego nie chce i że to nie jest ucieczka w łatwiejsze życie. To nie jest łatwiejsze życie, czasem tylko pozory są inne.

Piszesz o koleżance która odwiedziła AA – cóż znam wielu takich ludzi którzy zrobili podobnie, nie odpowiadało im to bagno, woleli swoje bagno.Takim ludziom przede wszystkim nie pasuje to że, tam mówią o tym że trzeba przestać pic, że aby trzeźwieć trzeba odstawić alkohol. Chcieli pozabierać jej zabaweczki, no to im nie pozwoliła, no i poszła kupić zaraz sobie jeszcze jedną zabawkę. Może nie ma świadomości że ta zabawa jest niebezpieczna ŚMIERTELNA. Wiesz Ola, alkoholik czy narkoman nawet z pozycji chodnika, patrzy na wszystkich z wyższością! Grupy AA i grupy wsparcia nie polegają na tym że zbiera się grupa ludzi na…. jak piszesz, odpowiednim poziomie. Spotykają się ludzie których łączy wspólny problem i chcą sobie pomóc go rozwiązać. Ich poziom intelektualny i majątkowy nie ma nic do rzeczy(dlatego są anonimowi), koncentrują sie na tym co ich łączy, „uzależnienie’, ich własne albo ich synów i córek.

Ola czy ty do nich nie należysz? A Kuba? A ci ludzie na grupach to nie przysłowiowa  hołota, tylko ci którzy chcą jeszcze żyć!. I może im się udać!!!!!

Pozdrawiam Ciebie Bardzo!

O Autorze

Grupa: Magma 6. Intergrupa: Wielkopolska Nie piję już od 22 lat

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany