Cześć Janusz

Pisz, pisz Janusz, ja czytam i wyciągam wnioski.
Każdy ma swoją Bąbę Jagę, chyba tylko moja koleżanka Jasia nie ma takowej, bo ona o niczym nie myśli i niczym w życiu nie przejmuje się.
Takim to dobrze!!!·Jechałam wczoraj na to spotkanie i z trwoga zobaczyłam, ze silnik w moim autku niebezpiecznie sie grzeje.  Stanęłam w jakiejś bocznej uliczce żeby dolać płynu do chłodnicy, ale za Malo miałam wiec z ta butelka weszłam do jakiegoś ekskluzywnego sklepiku i poprosiłam o wódę.  Kobieta, taka w moim wieku pobiegła na zaplecze nalała mi tej wody, wyszła i spytała gdzie ja leje i skąd wiem, że mam za malo itd. –  trochę jej wytłumaczyłam, ale patrzyła na mnie jak Jasia – nic nie rozumiała.  Sklep miała piękny!!!  – Wychodząc pomyślałam, że takiej to dobrze!!!  🙁  A ja musze wiedzieć wszystko, bo jak nie wiem, to zapłacę, a kasy też nie mam: (·Miałam prawie dwugodzinna rozmowę z terapeuta, nie wiem czy ta kobieta była psychologiem, ale była dobra.  Mądra, konstruktywna rozmowa.
Kilka razy sie śmiała – powiedziała, że mam czarny humor, ale dobry, trafną autoironię i powinnam napisać książkę.
Z panią psychiatra miałam 5 minutowa rozmowę, powiedziałam, ze mam problem z alkoholem i na razie nie potrzebuje jej pomocy i wyszłam.
Zadzwoniłam już z domu do tej terapeutki, ze chcę sie leczyć i dzisiaj już mam wizytę z terapeutą od uzależnień alkoholowych.
Wszystko szybko, nadzwyczaj szybko – ale widać, ze ktoś mnie polubił i pcha to do przodu, chyba żebym się nie odmyśliła .
Ja wiem, że jak chcę Kubie pomóc muszę najpierw sobie pomóc, wiec Wałcze o nas.
Oczywiście zwolnienia nie dostałam od pani psychiatry, bo ja zignorowałam – pojechałam do rodzinnej kliniki i dostałam 6 tygodni zwolnienia. Ja juz mam swoje lata i już jestem zmęczona ta ciągła praca i mała z niej satysfakcja. Wiec, dlaczego nie skorzystać jak jest okazja?  Dlaczego sobie nie pomoc jak będę miała czas na kolejne spotkania?  A nie tylko jak robot wstawać rano jechać do pracy i udawać sama przed sobą, ze wszystko jest w porządku?··Rano zadzwoniła do mnie koleżanka z pracy, ze smutno jak mnie nie ma, ze cisza aż w uszach dzwoni.  Zabrakło im klauna, który przez łzy się śmieje i wszystkich dookoła pociesza, że jeszcze nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej.

Uściski i pozdrowienia!!!  Wracam do życia – Ola

O Autorze

Grupa: Magma 6. Intergrupa: Wielkopolska Nie piję już od 22 lat

Podobne posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany