Każdy ma inne Życie.
Moje życie tak wygląda – bez filozofowania, bez czytania pieśni nad pieśniami… Moje życie nigdy mnie nie oszczędzało, ale przynosiło mi radość z mojej pracy.
Nie tej pracy, 8 godzinnej, ale pracy nad tym, co mnie otacza. Ciężkiej pracy samotnej matki w obcym kraju.
Szkoły, które w bolach kończyłam, domu, który sama remontowałam. I to wszystko razem wzięte, to jestem ja i ja jestem szczęśliwa i dumna, że miałam tyle siły.
Jak 12 sierpnie Kuba wróci do domu, już bez problemu z narkotykami to sobie na takie 2 tygodniowe wakacje razem wyjedziemy? Na pewno on odpocznie po tym pobycie w więzieniu, a ja wreszcie nacieszę sie moim wyzwolonym już od narkotyków synem. Ta myśl i ten plan też w dużym stopniu przyczynił sie do tego, że miałam dzisiaj radosny dzien.
Kuba to moja pierwsza, największa w życiu miłość. A do tego, on wszystko umie, on dużo wie i jak nam się uda, to ułożymy sobie życie w innym kraju.
Na pewno nie w Polsce, tego nawet nie biorę pod uwagę.
I tak długo, jak długo daje nam to życie przyjemność, to nie ważne, kto pije, a kto nie, a kto pije po zmierzchu, a kto od rana. Jak długo wiemy, że mamy problem – to już jest stopień do sukcesu?
Jednym to przeszkadza, innym mniej. Jedni myślą, że AA to było wyzwolenie, inni boją sie jak zła w ciemnej piwnicy.
Wszystko zależy, na jakich ludzi trafimy. Jakie wyniesiemy pierwsze doświadczenia i czy mamy ochotę na następne?
Nikogo w życiu – żadnego człowieka nie można zaszufladkować do swoich doświadczeń. Nikogo nie można namówić do modlitwy i do Boga.
Każdy z nas jest zupełnie inny.
Z pozdrowieniami, Ola
Zostaw odpowiedź